Brwi wielkiego króla uniosły się. – Viktorze? Dlaczego miałby to...
Dziki warkot przeciął powietrze, a lekko uchylone drzwi otworzyły się z głośnym trzaskiem. Lord Viktor wypadł ze środka. A raczej to, co powinno nim być?
Aurelia sapnęła, potykając się i cofając. Jej szyja napięła się, gdy zadzierała głowę w górę, coraz wyżej, by spojrzeć mu w oczy. Jego twarz była wykrzywiona, a kły obnażone w za






