Emery odchrząknęła. „Opowiedz mi o sobie i lordzie Viktorze. Jak jego… zdrowie?”
Aurelia szczotkowała włosy, a włosie przesuwało się łagodnymi pociągnięciami od nasady aż po same końce. „Jest znacznie lepiej. Wciąż zdarzają się dni, kiedy jest ciężko – kiedy jego ataki są naprawdę poważne. Głosy w jego głowie przybierają na sile, a jego bestia staje się bezwzględna. Ale nauczyliśmy się wspólnie ra






