Chociaż Broderick zabronił jej opuszczać teren posesji, była to niezwykle nagła sytuacja; przeszła przez bramę i przeszukała całą okolicę ze wszystkich sił, lecz nadal nie znalazła śladu po Wayne'ie.
Nie chciała wierzyć w to, że to on uprowadził Debby. Musiała starać się zachować optymizm. Wayne nie wyglądał na kogoś, kto potrafiłby skrzywdzić choćby muchę. Wbiegła z powrotem do domu, chwyciła za






