Amy odwróciła się ze strachem na dźwięk tego głosu, a kiedy zobaczyła Bretta, odetchnęła z ulgą. Brett celowo naśladował głos Brodericka.
"Przestraszyłeś mnie," powiedziała Amy, próbując złapać tchu.
Brett wzruszył ramionami i zachichotał: "Zgłosiłbym cię Broderickowi, gdyby nie Jane."
"Jane? Moja osobista asystentka? A co z nią?" Amy zastanawiała się, dlaczego to Jane była powodem, dla którego






