Odpowiedziała: "Powiedzmy, że żyję z majątku mojego ojca." Harry kiwnął głową, a jego oczy wciąż spoczywały na Abbie i na tym, jak pięknie wyglądała. Nadal próbował ją lepiej poznać, zanim zacznie myśleć o kolejnym kroku. Nagle zadzwonił jego telefon. Kiedy odebrał, zorientował się, że to zarząd jego firmy.
"Przepraszam, że niepokoję, proszę pana. Jest pewien plik, który wymaga krytycznego dostępu






