Kate powoli skinęła głową. – Tak. Syna.
Serwetka Felicii z plaśnięciem wylądowała na stole, gdy dziewczyna zerwała się na równe nogi, a jej oczy rozszerzyły się z niedowierzania. – Nie! To niemożliwe! Gdyby to była prawda, dlaczego dowiadujemy się o tym dopiero teraz? Kto jest matką?
Mierząc się z ich zszokowanymi spojrzeniami, Kate zmusiła się do odpowiedzi. – Althea.
Krzesło Kaliny zazgrzytało o






