„Chcesz, żebym nalał nam trochę wódki?” – zaproponował Chase, unosząc brew z lekkim uśmiechem.
Althea zamrugała, zaskoczona, ale niezniechęcona. „Nie sądzę, żebyś miał jakieś złe zamiary w związku z wódką.”
„Cieszę się, że to słyszę”. Posłał jej półuśmiech. „Poza tym, odrobina wódki może pomóc oczyścić ten twój zaplątany umysł.”
Chase poprowadził ją do kuchni, poruszając się w tej przestrzeni z ła






