„Mów do Josha łagodnie” – szepnęła Lydia, gdy Althea i jej syn weszli do domu. Odrzuciła propozycję Althei, by zostać na kolację – mimo kuszącej perspektywy jej ulubionego rosołu z kurczaka – ponieważ tego wieczoru miała lot do Chicago. Czekały tam na nią sprawy, których nie mogła odłożyć na później.
„Wiem” – odpowiedziała Althea cichym głosem, a zmartwienie wciąż trzymało się jej niczym cień. „Ch






