Wyszłam z kawiarni z numerem Dariusa w dłoni. Niestaranne pismo na karteczce przypominało mi charakter pisma Christophera. Zdecydowanie byli braćmi.
Czy to oznaczało, że Darius mnie zaakceptował?
Był naprawdę bratem o otwartym umyśle.
Nie powiedziałam Christopherowi, co zaszło, żeby się ze mnie nie naśmiewał. Cóż, czy naprawdę mógłby mnie winić, biorąc pod uwagę, że właściwie każdy członek jego ro






