Lucas najwyraźniej umierał z pragnienia, ponieważ wypił duszkiem trzy szklanki wody, po czym odłożył naczynie i podziękował mi z wdzięcznością. Czułam się niezręcznie. Wtedy, kiedy odmówiłam poślubienia Lucasa, wyższe sfery drwiły z niego, mówiąc, że nawet takie nic jak ja nie chciało za niego wyjść i że jest skazany na wieczną samotność.
Chociaż nigdy go nie spotkałam, mogłam sobie wyobrazić, jak






