– Słucham? – wykrzyknęłam.
– Oczywiście zająłem pierwsze miejsce. – Uniósł dumnie podbródek.
Byłam zszokowana jego słowami. Jak bardzo wybitna może być jeszcze ta rodzina? Czy naprawdę muszą miażdżyć pewność siebie zwykłych ludzi, takich jak my? I co z tego, że należą do elity? Czy my, zwykli ludzie, w czymś im zawiniliśmy?
Gdy te myśli zaprzątały mój umysł, zdałam sobie sprawę, że Christopher sta






