Jak zwykle pocieszał mnie łagodnie, myśląc, że bez słowa sprzeciwu posłucham jego słów, tak jak to robiłam w przeszłości. Bez chwili wahania podszedł do Crystal, pochylił się, by wziąć ją na ręce jak pannę młodą, i odszedł od tłumu.
Kiedy wpatrywałam się w pierścionek w mojej dłoni, w gardle zaczęła rosnąć mi gula. Naprawdę byłam głupia. Kochałam Lyle'a o wiele za długo; do tego stopnia, że zaryzy






