Od kilku godzin siedzę przy biurku, czytając najnowszą wersję mojego projektu, ale moje myśli wciąż wracają do porannej rozmowy z Alistairem. Jego pocałunek wciąż we mnie trwa, a jego zapach niemal zakorzenił się w moim umyśle. To wyczerpujące, ale tylko w dobrym sensie. Nigdy nie wyobrażałam sobie, że pożądanie, jakie do niego czuję, może być aż tak pochłaniające.
"Hej," podnoszę wzrok i widzę Gr






