Rozmawiam z Samanthą, gdy Jasper przerywa nam, wchodząc bez zapowiedzi do mojego biura. Po jego zachowaniu widzę, że jest wzburzony. Beszta mnie, jakbym był dzieckiem. Ale nie dociera do niego, że to ja tu rządzę. Próbuje zatrzymać Samanthę w biurze, żeby powiedzieć, co myśli, ale wyczuwam jej dyskomfort. Nie ma potrzeby, by tu była, więc pozwalam jej odejść. Nie musi uczestniczyć w rozmowie, któr






