Po mojej rozmowie z Jasperem jestem w obrzydliwym nastroju. Bycie wypytywanym staje się już męczące. Powtarzanie w kółko tego samego staje się męczące. Jadę do biura, ponieważ kilku spotkań nie da się odwołać. Mam nadzieję, że Jasper w końcu zdecydował się stąd wyjechać. Mam zaplanowane spotkanie z Gregorym. Jeśli dowie się, że Samantha wzięła wolne do końca dnia, pewnie będzie chciał je przełożyć






