Riley Vale wzięła głęboki oddech, a jej twarz przypominała kamień wyrzeźbiony w lodzie.
Nie miała ochoty tracić więcej słów na Ronana Duskcliffa ani tę dwulicową żmiję, Scarlett. Jej ton był niski, opanowany i zimny jak północny wiatr.
– Andi – powiedziała ostro. – Zadzwoń do księcia Luciena. Powiedz mu, żeby przyjechał. Natychmiast.
Andi skinął głową z ponurą determinacją, już sięgając po komunik






