Głos Duke'a brzmiał z nutą ukrytego strachu.
Gdyby wcześniej nie wpadł na rannego Maddoxa i nie zabrał go w pośpiechu do uzdrowicieli, byłby już w domu – i nie przybyłby w samą porę, by powstrzymać kogoś przed nękaniem Carmen.
"Wciąż jesteś studentką w Akademii Ashmoor. Czy nie masz w sobie za grosz poczucia bezpieczeństwa, chodząc samej po ulicach tak późno?"
Carmen z zimnym wyrazem twarzy słucha






