Carmen odruchowo cofnęła się, stając opiekuńczo za plecami Riley.
– Nie lubię jajek – powiedziała spokojnie, płaskim głosem.
Z doświadczenia Carmen wiedziała, że Riley zazwyczaj odpowiedziałaby łagodnie – być może zapytałaby, co wolałaby zjeść zamiast tego.
Ale Riley powiedziała tylko: – Są w lodówce.
Krótka odpowiedź. Ale spadła na serce Carmen jak kamień.
Nie było w niej ciepła – jedynie dystans






