Carmen unikała spojrzenia Duke'a. Zacisnęła palce na nadgarstku Jace'a Hale'a, ciągnąc go w stronę wyjścia długimi, zdecydowanymi krokami.
Za ich plecami Duke zwęził oczy, obserwując ich wciąż splecione dłonie. Ten widok wywołał u niego falę gorąca i furii, która zalała jego klatkę piersiową; kryjąca się w nim bestia drapała, domagając się uwolnienia.
Łup!
Jego pięść uderzyła w futrynę z siłą zdol






