W srebrzystej poświacie księżyca wpadającej przez kuchenne okno, pijane łzy Carmen lśniły niczym rosa.
Znalazła twarz, która idealnie wpisywała się w jej poczucie estetyki, obecność, która sprawiała, że jej wilk ożywał, a serce ściskało się w piersi – a jednak ten samiec, jej przeznaczony, Duke, zdawał się nie interesować kobietami.
Carmen chciała powiedzieć: Dlaczego nie reagujesz na kobietę – dl






