Perspektywa Kaela
Przed salą szpitalną.
Wpadliśmy na siebie z Theo w progu. Nawet nie zadał sobie trudu, by ukryć irytację. "Radzę ci tam nie wchodzić. Jest wściekła, i jeśli teraz tam wejdziesz, jedyne co zyskasz, to krzyki."
Nie odpowiedziałem. Moje oczy utkwiły w szpitalnym łóżku, widocznym przez wąską szybę. Sylwetka Riley była taka drobna, tak posiniaczona, że czułem się, jakbym wpatrywał się






