Z perspektywy Scarlett
Spojrzałam w stronę sofy, ale nie dostrzegłam nigdzie w pobliżu ani Ronana, ani Riley.
Gdy tak się zastanawiałam, Ronan pojawił się na samym końcu korytarza na pierwszym piętrze.
Zamarłam na chwilę – dlaczego Ronan miałby iść w tamtą stronę?
Wtedy to do mnie dotarło.
Składzik na końcu korytarza był "pokojem" Riley. Czy to możliwe, że...
Mroczna myśl wezbrała we mnie, a ostra






