Perspektywa Riley
Moje ciało drżało teraz niekontrolowanie, a narkotyk płonął w moich żyłach niczym dziki ogień. Krople potu perliły się na moim czole, spływając po skroniach.
Ugryzłam się mocno w czubek języka, wymuszając ukłucie bólu, by zachować trzeźwość umysłu, a potem wyrwałam ramię z uścisku Scarlett resztką sił, jakie mi pozostały. Nie spodziewałam się, że użyję aż takiej siły – zatoczyła






