Ronan Duskcliff wpatrywał się w oddalające się plecy swoich rodziców, podczas gdy rozpacz powoli zalewała jego oczy niczym nadciągająca burza.
„Scarlett nie chciała… Przysięgam” – wyszeptał do siebie.
Nogi odmówiły mu posłuszeństwa i osunął się na zimną, żelazną ławkę; jego ramiona opadły bezwładnie wzdłuż boków, a oczy zaszły mgłą dezorientacji. Nawet teraz nie potrafił pojąć, jak to wszystko mog






