Trzecioosobowy punkt widzenia
Z całego serca ceniła to słowo – „Mamo”.
Ale ostatecznie było to tylko pobożne życzenie. Jej matka nigdy jej nie pragnęła. Nigdy jej nie ceniła. Właśnie dlatego, po wyjściu z więzienia, Riley nigdy nie nazwała Luny Zary inaczej niż "panią Vale".
I to jedno słowo – „Mamo” – wypowiedziane teraz do kogoś innego, zdruzgotało panią Vale.
Łzy w końcu wyrwały się z oczu pani






