W samolocie Genevieve siedziała obok Theodore'a, tak jak zawsze, gdy podróżowali w ten sposób. I on zawsze był na tyle uprzejmy, by proponować jej miejsce przy oknie.
„Jaki on dla ciebie jest?”
„Hm? Co?” – zapytała Genevieve.
Theo zaśmiał się cicho i dopytał: „Twój przeznaczony. Czy dobrze cię traktuje?”
Uśmiechnęła się nieśmiało i odpowiedziała: „Tak, dobrze. Bardzo się stara”.
„To dobrze” –






