Oczy Sebastiana przepełnione były żalem i tęsknotą, gdy na nią patrzył. Chciała go zignorować i minąć, ale złapał ją za nadgarstek, błagając: „Evie, proszę, pozwól mi to wyjaśnić”.
„Nie nazywaj mnie tak!” – w oczach Genevieve zapłonęła wściekłość, gdy z siłą wyrwała rękę z jego uścisku.
„Genevieve” – poprosił ponownie z błyszczącymi oczami, wypowiadając jej imię.
„Evie, czy coś się stało?” Alfa Ju






