Następnego ranka Genevieve wpadła na pomysł poszukania śladów intruza, który podążył za nią i Alexandrosem na pole kamelii. Ale gdy przypomniała sobie, że ubiegłej nocy przez kilka godzin padało, zrezygnowała ze swojego planu. Wszelkie pozostawione ślady zostałyby zmyte. Zmieniła postać i zaczęła biec znajomą ścieżką.
Kiedy Genevieve dotarła nad rzekę, była nieco rozczarowana, że Alexandrosa tam






