Za kwadrans piąta rano Alexandros opierał głowę na łóżku obok swojej przeznaczonej, napawając się jej zapachem i gładząc jej dłoń, gdy nagle usłyszał jej cichy jęk. Jego ciało poderwało się z krzesła, a on przysunął swoją twarz bliżej jej, mówiąc: – Kochanie. Kochanie, obudziłaś się? Słyszysz mnie?
Palce Genevieve poruszyły się nieznacznie w dłoni Alexandrosa, a jej powieki zacisnęły się na moment






