"Czy powiedziałaś już Samy, że przeznaczony, którego uważała za zmarłego, żyje, a może objawił się jako duch?" – prawie chichoczę.
"Nie, powinnam?"
"Tak." Sięgam po telefon i wybieram numer Samanthy, ale połączenie nie dochodzi do skutku.
"Chyba jest zły zasięg. Wezmę wodę z automatu" – mówię jej.
Kiedy napiłam się wody, w drodze powrotnej do Aryi, moja wilczyca odzywa się do mnie.
"Och, nas






