Cztery lata później.
– Mamo! – zawołała Lyris na Milę, gdy Jara próbowała wsunąć jej but.
Mila kołysała na rękach swoje nowo narodzone szczenię, Syrę. Podeszła niespiesznym krokiem do Lyris i się uśmiechnęła. – O co chodzi, Lyris? – zapytała, nucąc do swojej maleńkiej córeczki. Syra odpowiedziała mamie własną wersją mówienia poprzez radosne gaworzenie. Urodzona zaledwie kilka miesięcy wcześniej, t






