Mila pokiwała głową przez łzy. – Nie chcę być kobietą, która rozbija czyjś dom. Masz córkę i żonę. I one bardzo cię kochają. Bardzo mi przykro, ale cokolwiek dzieje się między nami, musi się skończyć, bo to nie jest właściwe. Nie mogę zniszczyć twojego domu dla własnych, egoistycznych pobudek. Zamierzam opuścić ten hotel, gdy tylko wrócimy z wędrówki, i nigdy tu nie wrócę. – Szlochała i szlochała.






