Sala rozpraw (1)
Ulga Mili była nie do opisania, gdy zobaczyła, że Shorn się obudził. Wyszedł do niej w swoich bokserkach, a ona rzuciła się ku niemu, by go przytulić, wdychać jego zapach i poczuć go przy sobie. Mocno oplotła go ramionami. Ucałowała jego klatkę piersiową i odchyliła głowę, a w jej oczach szkliły się łzy. – Obudziłeś się. Tak się martwiłam.
Odwzajemnił uścisk i rzucił wrogie spojrz






