Przez kolejne cztery dni Mason siedział z nią zamknięty w ich kajucie, zabraniając Ivy nawet wyjścia na zewnątrz. Zupełnie jakby nie miał jej dość. Mieli wracać za dwa dni.
Całował ją w plecy, pieszcząc dolne krągłości jej piersi, kiedy powiedziała: „Przecież nie znikam, Mason. Po tym wszystkim, gdy dotrzemy do stada Shadow Peak, nadal będziemy razem”.
Ugryzł ją w plecy. Pisnęła i zaśmiała się. Pr






