Z perspektywy Dylan.
Pociłam się obficie, wymierzając kolejny cios w worek treningowy, który wisiał w pomieszczeniu zwanym przez wilki salą treningową.
Otaczał mnie sprzęt do ćwiczeń, a moje spięte w kucyk włosy raz po raz uderzały mnie w twarz, gdy odwracałam się, by ponownie uderzyć w worek.
– Trzymaj gardę, Wasza Wysokość. Pamiętaj, kiedy uderzasz, musisz to robić całym ciałem, nie pozwól, b






