– Emily je wolała – odparł Lucas, nonszalancko trzymając ręce w kieszeniach.
Prostota tej odpowiedzi była jak cios nożem w serce Sophii. Zacisnęła dłoń na napoju tak mocno, że papierowy kubek zaczął się gnieść, a słodki płyn zamienił się w jej ustach w popiół.
– Ale ona jest kierownikiem – naciskał Kevin.
– I co z tego? – odpowiedział Lucas płaskim, stanowczym tonem. – Zna biuro typu open space.
„






