Okoliczni goście byli pochłonięci swoimi rozmowami, ale wybuch Margaret nagle uczynił Sophię centrum uwagi.
Gorąc uderzył na policzki Sophii, gdy wpatrywała się w kobietę, która miała być jej matką.
Ze wszystkich zebranych tutaj osób nigdy by nie pomyślała, że to właśnie własna matka publicznie ją upokorzy.
– Czym sobie zasłużyłam na tak haniebną córkę?! – Margaret rzuciła się naprzód i zerwała ko






