– Nie mogę mieć dzieci – oświadczyła płaskim głosem. – Nie zamierzam przechodzić przez tę farsę dla ciebie. – Odepchnęła się od jego piersi, ale on po prostu zamknął ją w objęciach, w pułapce, z której nie mogła się uwolnić.
– Możemy zaadoptować dziecko, jeśli wolisz nie mieć własnego. Wolisz chłopca czy dziewczynkę? – zapytał.
Słaby, kpiący uśmiech przemknął przez usta Sophii. – Właściwie zawsze






