Po jednym, ostatnim rozejrzeniu się, by upewnić się, że nie były śledzone, obie siostry zostały wciągnięte do środka, a drzwi szczelnie się za nimi zamknęły. Kian, który najwyraźniej miał już dość bycia niesionym przez Missandrę, wydał z siebie jeden ze swych cichych, piskliwych dźwięków i wyskoczył z szala, w który starała się go owinąć. Wylądował na ziemi z małym fikołkiem, wcale nie z gracją, l






