Ophelia ruszyła za starszą kobietą, czując się niepewnie. Arthur odszedł gdzieś indziej, nie mówiąc jej, co powinna robić na Zamku.
Idąc szybkim krokiem, Patrina zaprowadziła ją do wielkiej kuchni, w której pracowały dwie inne kobiety. Obie odwróciły głowy, gdy je ujrzały, wyraźnie zaskoczone.
"Nowe ręce do pracy? I w dodatku niewolnica?" – zapytała wysoka kobieta o długich brązowych włosach.
"






