Nie mogła walczyć z Williamem, ale mogła zyskać na czasie, a nawet lepiej, być może znaleźć jakąś przyzwoitą broń. Przypomniała sobie, że w niektórych widowiskach to wojownicy walczyli między sobą. Niezależnie od tego, czy z własnej woli, czy nie, musieli skądś brać swój oręż; być może ktoś zostawił jakiś w celach...
Ofelia rzuciła się pędem w tamtą stronę, próbując zapomnieć o śmierci depczącej






