Arthur delikatnie gładził jej ramię. Rozumiał wszystko, co mówiła, jednakże w tamtej chwili była jedna rzecz, która martwiła Rycerza Wojny, i nie mógł o niej nie wspomnieć.
– Nie opuszczam cię – powiedział.
W jakiś sposób czuł, że w pewnym momencie to wszystko stanie się dla niej zbyt trudne. Ta krucha kobieta, bez względu na to, jak silne było jej serce, osiągnie swój limit i nie będzie w stani






