Aria
Nigdy nie czułam, żebym gdziekolwiek pasowała. Ani razu w życiu.
W sierocińcu byłam tym cichym dzieckiem, które siedziało samotnie i gapiło się przez okno, nic nie mówiąc. Tym, które się nie śmiało, nie płakało i nie walczyło o uwagę jak inni. Po prostu istniałam.
„Ona jest dziwna. Dzieci nie powinny być takie ciche. Tylko się gapi. Co z nią nie tak?” – tak powiedzieli kiedyś potencjaln






