Aria
Muzyka dudniła mi w uszach. Przewijałam kolejne ogłoszenia o pracę, kciuk poruszał się ociężale, a oczy miałam suche jak pieprz.
Ech. Nic.
Albo stanowiska były już zajęte, albo oferty były fatalne: niskie zarobki, nadgodziny lub zwyczajne oszustwa.
Westchnęłam głęboko i przesunęłam dłonią po twarzy, uciskając zamknięte powieki. Co ja, do diabła, miałam zrobić?
Potrzebowałam pracy. Musiałam za






