Aria
Coś ciężkiego gniotło mnie w klatkę piersiową.
Niski jęk wyrwał się z moich ust; czułam się, jakby ktoś ułożył się tam na dobre, zupełnie niezrażony. Poruszyłam się, próbując zrzucić ten ciężar, ale on tylko się poruszył, wydając z siebie własny, niski dźwięk. Potem coś miękkiego musnęło czubek mojej głowy.
Co to było? Bliźniaki?
Pokręciłam słabo głową, mrucząc:
– Przestańcie, dzieciaki. Daj






