Ella
"Dominicu, to nie jest sprawiedliwe, chcę jechać!" Patrzę na mojego partnera, gdy wciąga buty, z uporem krzyżując ramiona na piersi. Muszę walczyć, by ukryć przed nim ziewanie, bo jestem ledwo obudzona. Słońce jeszcze nawet nie wzeszło, ale Sinclair wygląda na tak samo czujnego i pełnego energii jak zawsze. Zapewne jego adrenalina już w nim buzuje, ponieważ prowadzi dziś rano delegacje szczyt






