Narrator 3. osoby
Cora z piskiem wślizguje się do szpitalnej sali Elli. – Co – dyszy. – O co chodzi... czy ona...
Ale Sinclair po prostu stoi obok łóżka Elli, z dłońmi wsuniętymi głęboko do kieszeni, wpatrując się w drzwi, jakby na nią czekał. Cora powstrzymuje swoje słowa, wiedząc, że gdyby Ella... cóż, Sinclair nie stałby po prostu w miejscu. Rozdzierałby świat na strzępy.
Cora wypuszcza z płuc






