Ella
Wzdycham i wyciągam się wzdłuż ciała Sinclaira, wodząc po liniach jego sylwetki ukrytych pod ubraniem. Zamykam oczy, odprężając się, pozwalając sobie poczuć płynące od niego ciepło, pławiąc się w radości z tego, że jest bezpieczny, zdrowy i blisko mnie, i ze świadomości, że po drugiej stronie pokoju śpi nasz synek.
– Ale zgodzisz się ze mną, prawda? – pytam cicho. – Tak całkiem na poważnie?






