Henry bierze głęboki oddech, po czym przenosi wzrok z jednego dziecka na drugie. – Byłem bardzo zaintrygowany – zaczyna – pomysłem, że dzieci mają ze sobą więzi... więzi przypominające te między rodzeństwem a kuzynostwem, to niespotykane. Naprawdę, myślałem, że to coś wyjątkowego, ale tak nie jest.
Moje brwi wędrują do góry, gdy słucham z zaciekawieniem.
– Dzieci stworzyły między sobą... coś w rod






