Punkt widzenia Selene
Gramolę się na równe nogi, opierając się o ścianę i ignorując ból promieniujący w nogach. Wyciąga jedno ramię, by zablokować swoim towarzyszom wejście, a ja wykorzystuję okazję, by przemknąć obok niego do głównej części apartamentu.
Gabriel Durand, wykapany obraz Bastiena starszego o kilka dekad, występuje naprzód. – Witaj, Selene.
Bez wahania chowam się za Bastienem, wykorzy






